Już od dłuższego czasu próbowałam upolować gotową pastę Tahini, ale jak się tylko odwiedza na zmianę Lidla i Biedronkę to trudno o cud 😉 Ostatnia wycieczka do Izraela i pyszne dressingi na bazie tahini, które były dodawane do jedzenia, pchnęły... Continue Reading →
Jedne z moich ulubionych ciastek - pączki wiedeńskie, zwane też gniazdkami lub oponkami. Wykonane z ciasta parzonego znanego z eklerek i churros, i tak jak te drugie smażone na głębokim oleju. Najlepsze są polane lukrem 🙂 Co będzie potrzebne: 250 ml wody 100... Continue Reading →
Ciasto parzone jest jednym z najprostszych, a do tego można z niego wyczarować tyyyle pyszności, zarówno na słodko jak i w wersji wytrawnej. Jeśli zdecydujemy się na pieczenie możemy stworzyć eklerki lub ptysie. Jeśli jednak nie straszne nam dodatkowe kalorie możemy skusić się... Continue Reading →
Z rozrzewnieniem wspominam, nie tak odległe czasy, gdy moje dziecko było wszystkożerne (i jadło takie porcje jak my). Ostatnio coś tylko skubnie i już jest najedzona, większość rzeczy jest bleee, ciężko ją przekonać do spróbowania, nawet nie czegoś nowego, ale... Continue Reading →
Zima w Polsce to dla mnie główny argument, żeby na stałe zmienić miejsce zamieszkania - ciągnie się niemiłosiernie, rzadko wygląda jak na pocztówkach z malowniczo zaśnieżonymi drzewami, a jak już się zdecydujesz na wyjazd w góry, żeby skorzystać z białego... Continue Reading →
Fritata, czyli włoski omlet, jest daniem bardzo prostym, pozwalającym rozwinąć wyobraźnię kulinarną lub po prostu wyczyścić lodówkę. W mojej wersji fritata wypełniona jest batatami i gorgonzolą i choć jest dość czasochłonna to zdecydowanie tego warta, bo słodkie ziemniaki idealnie komponują... Continue Reading →
Moja malutka córeczka kończy lada chwila trzy lata więc jesteśmy w szale imprez urodzinowych - za nami pierwsza, rodzinna i oczywiście głównym clue programu był tort. Ale nie jakikolwiek, bo dostałam od Łucji precyzyjne zamówienie, że tort musi być malinowy... Continue Reading →
Lidl lubi zaskakiwać asortymentem - tym razem z okazji tygodnia francuskiego pojawiły się żabie udka. To moja druga styczność z tym przysmakiem, pierwszy raz próbowałam ich w Chinach i dlatego postanowiłam zrobić je w wersji azjatyckiej. A ponieważ męczy mnie... Continue Reading →
Jest takie miejsce w Warszawie, które od lat serwuje pyszne wietnamskie jedzenie - Toan Pho na Chmielnej. Jak jesteśmy w centrum to zawsze staramy się tam zajrzeć, szczególnie dzień po imprezie, by zjeść pożywną i pikantną zupę pho. Jednak moje... Continue Reading →


