Danie z cyklu "Śniadanie mocy" choć nie obraziłabym się też na taki podwieczorek 🙂 sezon na figi w pełni więc warto spróbować. Co będzie potrzebne (na 5-6 porcji) : 300 g kaszy kuskus Około 0.5 l mleka 1 dojrzałe mango... Continue Reading →
Do przygotowania tego dania przyda się oryginalne marokańskie naczynie do duszenia czyli tagine (lub 🇵🇱 tażin). Ale oczywiście nie musicie od razu lecieć do sklepu, bo spokojnie możecie je wykonać w zwykłym naczyniu do zapiekania z pokrywką. Co będzie potrzebne... Continue Reading →
Wszystko co najlepsze w ogólnie pojętej kuchni bliskowschodniej. Sałatka, którą spokojnie możecie zabrać do pracy jako lunch, dzięki temu, że jest bardzo sycąca. Marynowane rzepy i kiszone cytryny można przygotować w domu (na te drugie niestety trzeba kilka tygodni poczekać),... Continue Reading →
Idealne śniadanie szczególnie, gdy macie bułki, które pierwszą świeżość mają już dawno za sobą. Dodatkowo jest to genialny sposób na czyszczenie lodówki - bułeczki można nadziać czym sobie tylko wymarzycie. Ja tym razem wypełniłam je chorizo z czerwoną papryką i... Continue Reading →
A gdyby dodać do włoskiego klasyka bliskowschodni akcent? W końcu cały czas poruszamy się w obrębie morza śródziemnego więc to nie mogło nie wyjść 🙂 Użyłam domowych kiszonych cytryn, na które dzielnie czekałam kilka tygodni, ale oczywiście nic nie stoi... Continue Reading →
Weekendowe śniadanie to w naszym domu pewna celebra. W tygodniu zazwyczaj łapiemy kanapkę w locie, więc gdy mamy wolne przerzucamy się na tryb świętowania, wolnego przygotowywania i, często, zaskakiwania pozostałych domowników. Blisko wschodnia szakszuka idealnie wpisuje się w ten klimat,... Continue Reading →
Człowiek szuka przepisów w mądrych książkach kucharskich, na 10 stronie w wyszukiwarce Google, a trafia na takie cudo na...opakowaniu kotletów jagnięcych w Lidlu 😉 jeśli macie ochotę zamienić zwykły obiad w prawdziwą ucztę to to danie będzie do tego idealne.... Continue Reading →
Kaczka w buraczkach to standard, ale przy moich burakach duszonych w karmelu i balsamico mięso schodzi na dalszy plan - staje się dodatkiem. Bo delikatne słodko kwaśne plasterki robią taką robotę, że głowa mała - można je jeść same i... Continue Reading →
Uff dłuższego tytułu przepisu chyba nie można zrobić 🙂 ale za to od razu wiecie co Was czeka, a czeka samo dobro...nie powiem, trochę roboty z tym jest, ale jak ma się pod ręką półprodukty (sklepowy humus ❤ & pomrożone... Continue Reading →


