Delikatny pieczony łosoś w chrupiących płatkach migdałowych polany kwaskowatym sosem z owoców leśnych. Różne tekstury, różne smaki - to musi się udać 🙂 Poza sezonem nie ma specjalnego wyboru więc wykorzystałam mrożony mix (porzeczki, maliny, jagody i jeżyny), jednak na... Continue Reading →
Idealna przekąska, typowe finger food na imprezy, choć u nas było po prostu lekkim daniem obiadowym. Mięso przyprawiłam w stylu śródziemnomorskim, ale można pokombinować z innymi smakami używając ulubionych przypraw. Użyłam zmielonego mięsa z udźca indyka, ale możecie zastąpić wieprzowiną... Continue Reading →
W oryginalnym przepisie pochodzącym z Kwestii Smaku sos nie jest różowy, ale jak ktoś nagle się orientuje, że ma tylko czerwoną cebulę (moi), to tworzy wersję walentynkową 😉 Szybkie do wykonania danie (sos robimy w trakcie krótkiego pieczenia łososia), to... Continue Reading →
Prosty gulasz wegetariański podany z kuskusem na sposób marokański. Jest szybki do zrobienia (całość zajmie wam około 15 minut), a ponieważ zawiera ciecierzycę jest sycący. Przepis pochodzi z magazynu GoodFood. Co będzie potrzebne : oliwa 1 czerwona cebula pokrojona na... Continue Reading →
Jedno z najlepszych ulicznych dań jakie jadłam w Chinach - pikantne szaszłyki z jagnięciny. Pochodzą z Xinjiang, czyli Ujgurskiego Regionu Autonomicznego, który leży na zachodzie Chin. Smażone są na grillu na rozpalonych węglach i w trakcie pieczenia posypywane ostrą mieszanką... Continue Reading →
Najdelikatniejsze mięso, wprost rozpływające się w ustach. Jego sekret tkwi w długim pieczeniu w niskiej temperaturze - najlepiej wstawić je do piekarnika na noc, a rano obudzi Was boski zapach 🙂 Wybierajcie raczej tłusty kawałek łopatki wieprzowej, żeby mięso nie... Continue Reading →
Fasola jest bardzo wartościowym warzywem - zawiera około 10 razy więcej białka niż mięso. Dodatkowo jest cennym źródłem witamin z grupy B, potas, wapń i fosfor. Do zapiekanki możecie wybrać dowolną odmianę fasoli - ja użyłam czerwonej, która zawiera cynk,... Continue Reading →
Jeszcze dwa miesiące temu przy takiej temperaturze bym narzekała, że zimno i nieprzyjemnie, ale wystarczyło kilka mroźnych dni i nagle wydaje się, że te kilka stopni na plusie oznacza wiosnę 🙂 a że moja wyobraźnia lubi szybko przeskakiwać to nagle... Continue Reading →
Odchudzona wersja klasycznej ulicznej przekąski rodem z Anglii. I choć uwielbiam oryginał to wersja pieczona w niczym mu nie ustępuje a jest dużo zdrowsza. Najlepiej wybrać rybę o białym zwartym mięsie - najczęściej używany jest dorsz. Ja użyłam tołpygi czyli... Continue Reading →


