Jedno z najlepszych ulicznych dań jakie jadłam w Chinach – pikantne szaszłyki z jagnięciny. Pochodzą z Xinjiang, czyli Ujgurskiego Regionu Autonomicznego, który leży na zachodzie Chin. Smażone są na grillu na rozpalonych węglach i w trakcie pieczenia posypywane ostrą mieszanką przypraw – jej ilość zależy od Waszych preferencji. Ze względu na mało sprzyjającą aurę o tej porze roku, zrobiłam je na patelni grillowej.

Co będzie potrzebne :

– 300 g jagnięciny (u mnie steki z udźca)
– łyżka kuminu + trochę więcej do posypywania w trakcie smażenia
– 1/2 łyżeczki pieprzu syczuańskiego + trochę więcej do posypywania w trakcie smażenia
– łyżeczka chilli w płatkach + trochę więcej do posypywania w trakcie smażenia
– łyżka oleju z orzeszków ziemnych lub sezamowego
– 0,5 łyżki sosu sojowego
– 1,5 łyżeczki skrobi kukurydzianej

Wykonanie:

Mięso pokroić na nieduże kawałki – ok 2 cm, takie żeby były na jeden kęs. Kumin, pieprz syczuański i chilli rozgnieść w moździerzu.

image

Mięso posypać przyprawami, polać olejem i sosem sojowym, wymieszać. Posypać skrobią, wymieszać. Pozostawić w marynacie na około 3 godziny.
Nadziewać na patyczki do szaszłyków i smażyć na rozgrzanej patelni ok 2 minuty z każdej strony. Pod koniec smażenia posypać dodatkowymi utłuczonymi w moździerzu przyprawami.

Propozycja podania:

Marchewkę pokroić na plasterki, połowę papryki na drobną kostkę, kapustę bok choi z grubsza posiekać. Pół cebuli, da ząbki czosnku i ok 2 cm kawałek imbiru drobno posiekać. Makaron ryżowy przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na mocno rozgrzanej patelni,  łyżce oleju sezamowego podsmażyć marchewkę (ok 2 minuty), często mieszając. Dodać posiekane cebulę, czosnek i imbir. Chwilę przesmażyć, dorzucić paprykę i kapustę. Nadal mieszając smażyć przez 2 minuty. Wlać łyżkę sosu ostrygowego, łyżkę soku z limonki, łyżkę syropu z agawy, wymieszać. Zmniejszyć ogień, wrzucić ugotowany makaron i dokładnie wymieszać żeby pokrył się sosem.

image

Reklamy