W moim domu zawsze na Wigilię był barszcz z uszkami. I co roku hurtowe ilości uszek robiła babcia. Jednak już w zeszłym roku musiała spuścić z tonu przez artretyzm (jej uszka to były arcydzieła - malutkie, mocno wypełnione farszem, cieniutkie... Continue Reading →
Kto lubi wykonywać ozdoby świąteczne ten wie jak bardzo wdzięcznym produktem są masy plastyczne. Najpopularniejsza od lat jest masa solna, jednak ma sporo wad - długo schnie, jej powierzchnia kruszy się a kolor...hmmm...wymaga wsparcia i podkolorowania. Ja polecam masę zwaną... Continue Reading →
Kolejna propozycja przyjemnego i pożytecznego spędzenia czasu z dzieckiem przed świętami. Ozdobne dzwonki, do których wykonania będziecie potrzebować papierowych kubeczków jednorazowych, sznurka, ozdoby, które będą sercem dzwonu (u nas plastikowe przywieszki na choinkę a'la kryształki) i ostry przedmiot do zrobienia... Continue Reading →
Słowo lenistwo ma tak wiele niuansów. W zeszłym roku z wyżej wspomnianego lenistwa kupiłam gotowe ciasto na pierniczki w Ikea. Jako stay-at-home-mom w grudniu z przyjemnością jechałam ( żeby nie było: w tygodniu, przed południem) do tego sklepu po mnóstwo... Continue Reading →
Ostatnimi ozdobami świątecznymi, które tworzyłyśmy były brokatowe choinki. Na prostych sklejkowych przywieszkach kupionych w Flying Tiger (można je wyciąć z kartonu) narysowałam klejem linie i kropki, które Łucja obficie posypywała brokatem - po strząśnięciu nadmiaru powstawał pięknie mieniący się wzór.
Skoro już wszędzie mieliśmy sztuczny śnieg to nic nie stało na przeszkodzie, żeby wykorzystać go do kolejnej świątecznej ozdoby - zimowego świecznika. U nas bazą jest pusty szklany pojemnik po świeczce zapachowej z Ikea, ale spokojnie można użyć zwykłego słoika.... Continue Reading →
Kolejne ozdoby świąteczne, które można zrobić z dzieckiem -tym razem użyłyśmy lampek LED, udających tealighty (do kupienia w Flying Tiger lub Ikea). Zainspirowana Pinterest postanowiłam przerobić je na buzie bałwanów. Nos już był więc wystarczyło dorobić im oczy (świetnie się... Continue Reading →
Sobota upłynęła nam pod znakiem brokatu i sztucznego śniegu - mieliśmy go na podłodze, na ciuchach, we włosach...wydaje mi się, że nawet herbata miała specjalny dodatek 😉 Ale warto było się poświęcić, bo spędziliśmy super czas z Łucją tworząc nastrojowe... Continue Reading →


