Nie ma to jak kapnąć się w czwartek, że święta to już, zaraz...niby powinno mi dać do myślenia ilość wielkanocnych przepisów na fruwających po fejsbuniu, ale ponieważ to normalne, że wszyscy zaczynają dzielić się przepisami z dużym wyprzedzeniem więc jakoś... Continue Reading →
Całe szczęście że domowa tahini może długo stać w lodówce, bo mogę od czasu do czasu jej użyć, ale jednocześnie nie zdąży nam się przejeść. Tym razem wzięłam na tapetę (wiem, że to niepoprawnie, ale na tapet jest tak kwadratowo) rybę a... Continue Reading →
Jak pewnie już zauważyliście kuchnia polska nie jest często przeze mnie wałkowana. Jednak są pozycje, do których lubię wrócić choćby z sentymentu. Danie, które dzisiaj Wam prezentuje było moją ulubioną pozycją w menu gdy jako dziecko jeździłam w zimie (!)... Continue Reading →
Ponieważ zrobiłam duży słoik tahini zaczęłam szukać pomysłów na jej wykorzystanie. W ten sposób trafiłam na przepis na pieczonego kurczaka, który trochę zmodyfikowałam i podałam ze zdrową sałatką na ciepło. Najlepiej upiec całego kurczaka (wychodzi najbardziej ekonomicznie), ale można też... Continue Reading →
Pyszne połączenie maku i sera w wilgotnych babeczkach, świetnych nie tylko na święta. Masę makową polecam zrobić samemu, bo kupna jest zazwyczaj bardzo słodka i dość wodnista - jeśli użyjecie maku mielonego zdecydowanie uprościcie sobie zadanie. Inspiracją był przepis z... Continue Reading →
W moim domu zawsze na Wigilię był barszcz z uszkami. I co roku hurtowe ilości uszek robiła babcia. Jednak już w zeszłym roku musiała spuścić z tonu przez artretyzm (jej uszka to były arcydzieła - malutkie, mocno wypełnione farszem, cieniutkie... Continue Reading →
Słowo lenistwo ma tak wiele niuansów. W zeszłym roku z wyżej wspomnianego lenistwa kupiłam gotowe ciasto na pierniczki w Ikea. Jako stay-at-home-mom w grudniu z przyjemnością jechałam ( żeby nie było: w tygodniu, przed południem) do tego sklepu po mnóstwo... Continue Reading →
Moja miłość do Lidla rośnie z każdym nowym gatunkiem ryby, który się pojawia w ich chłodniach. Sum, którego dzisiaj Wam polecam ma smak trochę podobny do karpia, dlatego może być jego ciekawym zamiennikiem na wigilijnym stole. Szczególnie gdy podamy go... Continue Reading →
Kolejny przepis z lidlowej książki "Ryby są super". Tym razem na tapetę poszedł jesiotr, jednak nie trzymałam się ściśle przepisu tylko pokombinowałam ze składnikami. Ryba wyszła przepyszna, delikatna, rozpływająca się w ustach (zasługa pieczenia w niskiej temperaturze) a dzięki sosowi... Continue Reading →


