Pyszne połączenie maku i sera w wilgotnych babeczkach, świetnych nie tylko na święta. Masę makową polecam zrobić samemu, bo kupna jest zazwyczaj bardzo słodka i dość wodnista - jeśli użyjecie maku mielonego zdecydowanie uprościcie sobie zadanie. Inspiracją był przepis z... Continue Reading →
Jeśli tak jak my jesteście zmęczeni ciężkimi świątecznymi daniami, a jednocześnie chcielibyście uczcić koniec roku czymś niebanalnym to bardzo Wam polecam to danie: wykwintne krewetki z podrasowanym sosem koktajlowym, świeżymi warzywami, podane w domowej tortilli. Inspiracją był przepis z książki "Ryby... Continue Reading →
W moim domu zawsze na Wigilię był barszcz z uszkami. I co roku hurtowe ilości uszek robiła babcia. Jednak już w zeszłym roku musiała spuścić z tonu przez artretyzm (jej uszka to były arcydzieła - malutkie, mocno wypełnione farszem, cieniutkie... Continue Reading →
Kto lubi wykonywać ozdoby świąteczne ten wie jak bardzo wdzięcznym produktem są masy plastyczne. Najpopularniejsza od lat jest masa solna, jednak ma sporo wad - długo schnie, jej powierzchnia kruszy się a kolor...hmmm...wymaga wsparcia i podkolorowania. Ja polecam masę zwaną... Continue Reading →
Kolejna propozycja przyjemnego i pożytecznego spędzenia czasu z dzieckiem przed świętami. Ozdobne dzwonki, do których wykonania będziecie potrzebować papierowych kubeczków jednorazowych, sznurka, ozdoby, które będą sercem dzwonu (u nas plastikowe przywieszki na choinkę a'la kryształki) i ostry przedmiot do zrobienia... Continue Reading →
Słowo lenistwo ma tak wiele niuansów. W zeszłym roku z wyżej wspomnianego lenistwa kupiłam gotowe ciasto na pierniczki w Ikea. Jako stay-at-home-mom w grudniu z przyjemnością jechałam ( żeby nie było: w tygodniu, przed południem) do tego sklepu po mnóstwo... Continue Reading →
Ostatnimi ozdobami świątecznymi, które tworzyłyśmy były brokatowe choinki. Na prostych sklejkowych przywieszkach kupionych w Flying Tiger (można je wyciąć z kartonu) narysowałam klejem linie i kropki, które Łucja obficie posypywała brokatem - po strząśnięciu nadmiaru powstawał pięknie mieniący się wzór.
Skoro już wszędzie mieliśmy sztuczny śnieg to nic nie stało na przeszkodzie, żeby wykorzystać go do kolejnej świątecznej ozdoby - zimowego świecznika. U nas bazą jest pusty szklany pojemnik po świeczce zapachowej z Ikea, ale spokojnie można użyć zwykłego słoika.... Continue Reading →


