Śledź jest bardzo charakterystyczną w smaku rybą – nie każdemu odpowiada (np. mój małżonek nie jest fanem). Ja jednak jestem miłośniczką wszelkich ryb i właśnie takim jak ja zapaleńcom szczególnie polecam ten przepis. Świeże śledzie kupiłam w Lidlu (bodajże za 15 zł/kg), są bardzo polecane w diecie ze względu na wysoką zawartość kwasów omega 3 a jednocześnie niską kaloryczność.

Co będzie potrzebne :

– ok 350 g świeżego śledzia
– 3 szalotki
– 3 gałązki rozmarynu
– 2 ząbki czosnku
– 150 ml czerwonego wytrawnego wina
– 3 garści świeżej żurawiny (może być mrożona, nie trzeba rozmrażać)
– 200 g kuskusu
– łyżka masła
– oliwa
– sól, pieprz
– łyżka miodu

Wykonanie :

Śledzia marynować przynajmniej 2 godziny w czerwonym winie z pokrojoną na półplasterki jedną szalotką i dwiema gałązkami rozmarynu. Rybę przełożyć do naczynia żaroodpornego warstwami przekładając wyciągniętymi z marynaty szalotkami i rozmarynem (płyn z marynaty zostawić na później). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160° C na około 30 minut.
Pozostałe dwie szalotki, czosnek i listki z dwóch gałązek rozmarynu posiekać. Zeszklić na oliwie, dodać miód, żurawinę i marynatę, dusić na wolnym ogniu aż płyn  się zredukuje, a żurawina zmięknie i popęka. Kuskus zalać wrzącą wodą 0,5 cm ponad poziom kaszy i zostawić na pięć minut aż napęcznieje. Po tym czasie dodać ciepłą żurawinę z szalotkami oraz masło, wymieszać.

Reklamy