Gnocchi czy kopytka? Co kraj to nazwa, ale rozchodzi się o jedno – kluski przygotowane z ziemniaków i mąki. Ja bardziej niż ziemniaki lubię ich słodkich kuzynów – bataty, dlatego kluski przygotowałam właśnie z nich. Na pewno trzeba dodać więcej mąki, bo bataty mają luźniejszą, bardziej wilgotną konsystencję.

Co będzie potrzebne (na 3 porcje):

  • 300 g batatów (u mnie jeden duży)
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 200 g mąki pszennej
  • 70 g pokrojonej w pół plasterki pikantnej chorizo (w opcji wege pomijamy)
  • 6 sporych zielonych szparagów
  • 2 ząbki czosnku
  • Skórka z 1 cytryny
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka oliwy
  • 3 łyżki startego parmezanu
  • Sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Bataty obrać, umyć, pokroić w kostkę i gotować 20 minut. Odcedzić, odparować i ostudzić. Tłuczkiem do ziemniaków utłuc na puree.

Do wystudzonego puree dodać jajko i mąkę ziemniaczaną, wymieszać. Następnie dodawać partami mąkę pszenną, dokładnie mieszając, aż ciasto przestanie się kleić (być może trzeba będzie użyć więcej mąki).

Na podsypanej mąką stolnicy uformować dość cienki wałek, po czym pokroić na ok 2 cm kawałki.

Na zimną patelnię wrzucić chorizo, podgrzewać na małym ogniu aż kiełbaski wytopi się tłuszcz. Zdjąć chorizo z patelni, zostawiając tłuszcz. Wrzucić szparagi pokrojone na ok 3 cm kawałki. Smażyć na niedużym ogniu, delilatnie potrząsając patelnią, dodając po 5 minutach pokrojony w cienkie plasterki czosnek. Smażyć jeszcze 2 minuty, dodać większość skórki z cytryny, sok i usmażoną wcześniej chorizo.

W tym czasie ugotować w osolonym wrzątku gnocchi. Gotować przez 3 minuty, mieszając delikatnie od razu po wrzuceniu do garnka, żeby nie przywarły do dna.

Odcedzić i dodać na patelnię do szparagów i chorizo, w razie potrzeby dodając oliwę. Przyprawić solą i pieprzem.

Nakładać na talerze, posypać resztą startej skórki i parmezanem.