Najlepsze połączenie smaków, jak w klasycznych delicjach szampańskich – biszkopt, galaretka pomarańczowa i czekolada. Inspiracją był przepis z Moich wypieków z pewnymi modyfikacjami – galaretka u mnie jest domowa, na agarze, a warstwa czekoladowa jest z likierem pomarańczowym. Przydatna będzie obręcz do tortów o wysokości min 8 cm – warstwy są wysokie (na tym polega urok tego ciasta), ale jeśli nie macie takie przyrządu na stanie można zrobić tort w większej, 25 cm tortownicy. Tort powstał na urodziny mojej Mamy – wszystkiego najlepszego Mamusiu :*

Co będzie potrzebne:

Na biszkopt:

– 2 jajka (białka i żółtka oddzielnie)
– 50 g cukru
– 50 g mąki (u mnie pszenna pełnoziarnista)
– 20 g mąki ziemniaczanej

Na galaretkę:

– 750 ml soku wyciśniętego z pomarańczy (można zamiast wyciskać samodzielnie kupić gotowy w Lidlu lub Biedronce)
– 7 g agaru

Na truflę czekoladową:

– 500 ml śmietanki kremówki
– 400 g gorzkiej czekolady
– 120 ml likieru pomarańczowego (np. Cointreau lub Grand Marnier)

Wykonanie:

Zaczynamy od przygotowania masy czekoladowej: śmietankę zagotować, zdjąć z palnika i wrzucić połamaną czekoladę. Zostawić do rozpuszczenia, kilkakrotnie mieszając. Gdy masa wystygnie wstawić do lodówki do zgęstnienia na około godzinę lub dłużej.
Gdy masa stygnie szykujemy biszkopt: białka ubijamy na sztywno, ciągle ubijając dodajemy cukier łyżka po łyżce. Następnie dodajemy żółtka i ubijamy tylko do połączenia. Dodajemy przesiane mąki i mieszamy delikatnie szpatułką. Wykładamy dno tortownicy o średnicy 23 cm papierem do pieczenia. Przelewamy ciasto do tortownicy i pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 160°C (do tzw.suchego patyczka). Gorące ciasto zrzucamy w tortownicy na ziemię z wysokości ok 40 cm, zostawiamy do ostygnięcia.
W czasie kiedy ciasto jest w piecu szykujemy galaretkę – zagotowujemy sok pomarańczowy, gdy zacznie wrzeć dodajemy agar i mieszamy do rozpuszczenia trzymając garnek na małym ogniu. Zdejmujemy z palnika i zostawiamy do ostygnięcia i zgęstnienia.
Ostudzony blat biszkoptowy kładziemy na paterze i zabezpieczamy go obręczą do ciast o wysokości minimum 8 cm. Na spód wylewamy lekko stężałą galaretkę (nie może być zbyt płynna bo wsiąknie w ciasto). Chowamy do lodówki do pełnego stężenia.
Wyciągamy z lodówki zgęstniałą masę czekoladową i miksujemy razem z likierem do uzyskania gęstej i jasnej masy.
Truflę czekoladową wykładamy na stężałą galaretkę i chowamy ciasto do lodówki na kilka godzin.
Można ozdobić posypując wierzch wytrawnym kakao.

Reklamy