Kolejne maślane ciastka, które zrobiły furorę u nas w domu. Z dodatkiem aromatycznej lawendy i herbaty earl grey, przyjemne do chrupania do jesiennej herbatki lub ciepłego mleka.

Co będzie potrzebne (na ok 10 sporych ciastek):

  • 200 g miękkiego masła
  • 100 g cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki kulinarnej suszonej lawendy drobno zmielonej
  • 1 łyżki drobno zmielonej herbaty earl grey
  • 250 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • Szczypta soli
  • Dodatkowo: drobny cukier (użyłam lawendowego)

Wykonanie:

Masło wraz z cukrem umieścić w misie miksera i utrzeć na jasną i puszystą masę. Dodać jajko i krótko zmiksować do połączenia składników.

W oddzielnej misce wymieszać suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i drobno zmielone (np. w malakserze lub młynku do kawy) lawendę i earl grey.

Stopniowo dodawać suche składniki do masy maślanej miksując na niskich obrotach. Po ostatniej partii ucierać jeszcze ok 10 sekund.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Nagrzać piekarnik do 180°C (górna i dolna grzałka). Nakładać porcje ciasta w dość sporych odstępach – robiłam to łyżką do lodów, ale można też formować lekko wilgotnymi dłońmi kulki. Posypać wierzch kulek drobnym cukrem. Piec ok 15-20 minut aż brzegi ciastek będą złociste i wysuszone (środek może być miękki). Wyjąć z piekarnika i wystudzić na kratce – podczas studzenia ciastka spłaszczą się i delikatnie popękają.