Ostatnio zaczęłam szukać nietypowego dla kuchni krajów północy połączenia czekolady z wytrawnymi smakami. Najczęściej takie „mezaliansy” popełniane są w kuchni południowo amerykańskiej i stamtąd też wywodzi się przepis na tę aromatyczną zupę na bazie dyni piżmowej. Od razu ostrzegam, że jest to przepis czasochłonny, ale jeśli chcecie zaskoczyć domowników lub gości czymś nietypowym to trafiliście w dobre miejsce. Zupa jest gęsta, pełna różnych smaków, lekko gorzka od kakao i pikantna od chilli. Najlepsza jest następnego dnia, gdy zadziała magiczny proces „przegryzania” 😉

Co będzie potrzebne:

  • 1 kg dyni piżmowej
  • 4 pomidory
  • Szalotka
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 wędzona papryczka chilli (chipotle)
  • 1/8 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 2 łyżki wytrawnego kakao naturalnego
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • 1,5 litra bulionu warzywnego 
  • 1 łyżka oliwy
  • 20 g gorzkiej czekolady (minimu 60%)
  • Dodatkowo: śmietana, papryczki chilli, świeża kolendra

Wykonanie:

Dynię obrać obieraczką do warzyw, łyżką wyjąć pestki, pokroić w ok 2 cm kostkę, odłożyć.

Szalotkę, ząbki czosnku i pomidory smażyć w całości bez obierania na mocno rozgrzanej patelni grillowej aż zaczną się przypalać (ok 10 minut). Zdjąć z ognia, przestudzić, obrać ze skórek i wrzucić do malaksera. Dodać chipotle, ziele angielskie, cynamon, wędzoną paprykę i kakao, zmiksować na gładkie puree.

W garnku z grubym dnem rozgrzać łyżkę oliwy aż zacznie skwierczeć i wrzucić puree, uważając na pryskający tłuszcz. Dodać brązowy cukier i smażyć na średnim ogniu ok 5 minut często mieszając. Następnie dodać dynię, zalać bulionem, zagotować, zmniejszyć moc i gotować na małym ogniu ok 20 minut aż dynia zmięknie.

Przestudzić, zmiksować na krem (ręcznym blenderem lub malakserem), przetrzeć przez drobne sitko. Wstawić znowu na palnik, dodać połamaną na małe kawałki czekoladę i gotować do jej rozpuszczenia.

Przelać do misek, udekorować śmietaną, posiekanymi papryczkami chilli i kolendrą.

Reklamy