Ciasto, o którego istnieniu zapomniałam w natłoku tart z kremami. Tutaj prościej się nie da – kruche ciasto i świeże truskawki z rabarbarem. Szybciej też się nie da, bo pieczemy spód od razu z nadzieniem i kratką na wierzchu. Przepis zaczerpnięty z bloga mojewypieki.com

Co będzie potrzebne:

Na ciasto:

  • 300 g mąki
  • 170 g zimnego masła
  • 75 g cukru pudru
  • 2 żółtka z dużych jajek
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: 1/2 łyżki śmietany

Dodatkowo:

  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania wierzchu
  • 1 łyżeczka cukru pudru do posypania gotowego ciasta

Na nadzienie:

  • 500 g rabarbaru
  • 300 g truskawek
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 75 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 40 g skrobii ziemniaczanej

Wykonanie:

Mąkę wraz z zimnym masłem posiekać nożem do otrzymania konsystencji kruszonki. Dodać resztę składników i zagnieść ciasto. Ja to robię w malakserze. Jeśli ciasto jest zbyt suche można dodać śmietanę. Uformować kulę, owinąć folią spożywczą i wstawić do lodówki na godzinę. Ciasto można przygotować z wyprzedzeniem – w lodówce wytrzyma spokojnie 3 dni.

Rabarbar pokroić na ok 2 cm kawałki (bez obierania). Truskawki pokroić na ćwiartki. Przed samym przełożeniem nadzienia dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać.

Schłodzone ciasto wyjąć z lodówki, podzielić na dwie części – jedna trochę większa od drugiej. Większą część ciasta rozwałkować na grubość ok 3 mm i wyłożyć nim dno i boki formy do tarty o średnicy 25 cm. Nałożyć do środka nadzienie truskawkowo-rabarbarowe. Pozostałego ciasto również rozwałkować na grubość ok 3 mm i wykrawać paski o szerokości ok 2.5 cm. Ułożyć na wierzchu tarty tworząc kratkę. Posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piec ok 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C (z termoobiegiem). Ja piekłam z dolną grzałką, w dolnej części piekarnika. Gotowa tarta będzie rumiana, a nadzienie będzie bulgotać. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.