Kanapka – sztos. Trochę jak wege burger. Z pieczonymi plastrami batata, zrumienionym haloumi, ziołowym sosem i karmelizowaną cebulą. Mój sos jest na bazie czosnku niedźwiedziego i mięty, ale możecie użyć innych świeżych ziół.

Co będzie potrzebne (na 3 kanapki):

  • 3 bułki pszenne
  • 1 spory batat
  • 1/2 łyżeczki suszoneg oregano
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • Sól i pieprz
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 opakowanie haloumi
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1 łyżka balsamico
  • Garść świeżych ziół (np. czosnek niedźwiedzi, mięta, pietruszka, bazylia)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1/2 ząbka czosnku (opcjonalnie)
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • Kilka liści sałaty

Wykonanie:

Batata umyć, pokroić w plastry o grubości ok 1 cm. Na jedną kanapkę będą potrzebne 2 plastry. Można obrać, można zostawić ze skórką.  Włożyć do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, przyprawić kuminem, oregano, solą i pieprzem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C na około 30 minut, przewracając w połowie pieczenia.

Cebulę pokroić na piórka. Dusić na patelni, na maśle klarowanym, na małym ogniu aż zmięknie (ok 10 minut). Dodać cukier i balsamico. Chwilę poddusić, żeby cukier się rozpuścił. Zdjąć z ognia.

W tym czasie przygotować sos. Do malaksera wrzucić zioła, czosnek, sok z cytryna i jogurt. Zmiksować do uzyskania gęstego, ziołowego sosu. Jesli nie macie malaksera, można posiekać drobno zioła i czosnek i wymieszać z pozostałymi składnikami.

Gdy batat sos upiecze (będzie miękki) wyjąć naczynie z piekarnika i zostawić do lekkiego ostygnięcia. Pokroić haloumi na około 1 cm plastry (po 2 na każdą kanapkę) i usmażyć na złoto na patelni. Około 2 minuty z każdej strony.

Bułkę przekroić na pół, na spód nałożyć sos, na to bataty, karmelizowaną cebulę, haloumi, liście sałaty i znowu sos.