Wietnamska zupa, którą zna i uwielbia cały świat, nie wyłączając naszej rodziny 🙂 pikantna, rozgrzewająca, idealna na zimowy czy wczesno wiosenny posiłek. Moja zupa pho jest z kaczką – bulion ugotowałam na szyi, skrzydełkach i kręgosłupie, a mięso z piersi po przesmażeniu wzbogaciło danie. Najlepiej przygotować wywar dzień wcześniej i schłodzić by pozbyć się nadmiaru tłuszczu, ale jeśli najdzie Was ochota by zjeść ją od razu nie stanie się tragedia 😉

Co będzie potrzebne:

– porcja rosołowa z kaczki
– pierś kaczki
– 4 cm kawałek imbiru
– 3 ząbki czosnku
– szalotka
– gwiazdka anyżu
– laska cynamonu
– kilka goździków
– pół pęczka świeżej kolendry
– liść limonki kafir
– 3 łyżki sosu rybnego
– 2 łyżki sosu sojowego
– makaron ryżowy
– papryczka chilli
– kiełki fasoli
– sól, pieprz syczuański

Wykonanie:

Elementy kaczki (oprócz piersi) wsadzić do dużego garnka i zalać zimną wodą do przykrycia. Zagotować, zszumować a następnie wrzucić przyprawy: kawałek imbiru, ząbki czosnku, liść kafiru, cynamon, anyż, goździki, kilka gałązek kolendry i szalotkę. Gotować na wolnym ogniu ok godzinę, po czym przecedzić na drobnym sitku. Dodać sos rybny i sojowy. Gotowy bulion można schłodzić by łatwiej zdjąć tłuszcz lub od razu podać z dodatkami.
Pierś kaczki przyprawić solą i pieprzem i piec w piekarniku nagrzanym do 200°C przez ok 30 minut (można też usmażyć – zaczynamy kładąc skórą w dół).
Przed pokrojeniem dać mięsu odpocząć kilka minut.
Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Do miski lub głębokiego talerza nałożyć porcję makaronu, zalać gorącym bulionem. Na wierzchu ułożyć pokrojoną w cienkie plasterki pierś kaczki, posypać posiekaną kolendrą i chilli oraz kiełkami.
image

Reklamy