Zupa dyniowa chyba nigdy mi się nie znudzi, ale lubię poszukiwać nowych wersji i kombinować ze smakami. Tym razem wybór padł na krem z pieczonej dyni i marchewki z lekką nutą cynamonu. Zdecydowanie zupa była bogatsza w smaku następnego dnia więc jeśli macie taką możliwość przygotujcie ją wcześniej i porządnie schłodźcie.

Co będzie potrzebne (6-8 porcji) :

– dynia o wadze ok 2 kg (np hokaido lub piżmowa)
– 0,5 kg marchewki
– duża szalotka lub dwie mniejsze
– 2 łyżeczki kuminu
– łyżeczka cynamonu
– łyżeczka słodkiej papryki
– 1,5 litra bulionu warzywnego
– łyżka masła klarowanego lub oliwy

Wykonanie :

Dynię przekroić na pół, wydrążyć pestki i pokroić na mniejsze części (ja pokroiłam na ósemki). Marchew obrać i pokroić na grube plastry lub słupki (kawałki nie mogą być zbyt duże, bo będzie się wolniej piekła niż dynia). Warzywa przełożyć do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, przykryć i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200° C na około godzinę aż warzywa zmiękną.
Szalotkę pokroić w półplasterki, zeszklić na łyżce masła klarowanego lub oliwy, dodać przyprawy, krótko przesmażyć aż uwolnią się wszystkie aromaty.
Warzywa przestudzić i wrzucić do blendera (na dyni hokaido zostawiamy skórkę, z innych odmian zdejmujemy – jest niejadalna) razem z szalotką i bulionem. Zmiksować na gładki krem.
Podawać np. z grzankami oprószonymi startym parmezanem.

Reklamy