Dzisiaj Łucja miała dzień jęczybuły i musiała towarzyszyć mi w każdej czynności, szczególnie w kuchni. A ponieważ zaplanowałam zrobić kopytka potrzebowałam wolnych rąk… Z pomocą przyszło mi nosidło, które zapięłam na plecach, żeby mała była bezpieczna podczas gdy ja gotowałam, kroiłam, tarłam i zagniatałam. I dzięki temu mogłam przygotować kopytka ze szpinakiem, które podałam z warzywnym sosem pomidorowym.

Co będzie potrzebne:

– 1 kg ziemniaków
– liście szpinaku ok 100 g
– 3 ząbki czosnku
– jajko
– mąka (u mnie orkiszowa)

Wykonanie:

Ziemniaki obrać, pokroić na nieduże kawałki, ugotować do miękkości. Odcedzić i zostawić do ostygnięcia. Na łyżce masła klarowanego chwilę podsmażyć posiekany czosnek, dodać umyte liście szpinaku i dusić aż zmiękną i zmniejszą swoją objętość. Ziemniaki ze szpinakiem zmiksować w malakserze lub utłuc tłuczkiem lub zmielić w maszynce do mięsa. Dodać jajko i tyle mąki żeby ciasto miało odpowiednią konsystencję (zależy głównie od odmiany ziemniaków), zagnieść. Stolnicę podsypać mąką, kręcić z porcji ciasta wałki, które pokroić na kopytka. Gotować partiami 2 minuty we wrzącej wodzie.

Podałam ze skwarkami z boczku, serem żółtym i warzywnym sosem pomidorowym (małą cebulę posiekać i zeszklić, dodać zioła i startą na grubych oczkach połówkę cukinii, chwilę poddusić, zalać 250 ml passaty pomidorowej i gotować na małym ogniu przez 5 minut). Łucja oczywiście dostała tylko z sosem 🙂

Reklamy