Chyba każda mama niemowlaka ma problem z dzieckiem wsadzającym nogi między szczebelki łóżeczka lub tuż przed zaśnięciem walącym w nie głową. Ogólnie dostępne ochraniacze są krótkie i niewysokie przez co moja córka znajdowała jakiś sposób by próbować się uszkodzić. A te, które spełniały moje wymagania powalały ceną…kupiłam zatem zwykłą tkaninę bawełnianą, do wypełnienia użyłam ociepliny silikonowej i dość gęsto doszyłam gotowe tasiemki bawełniane, aby ochraniacz się nie przesuwał. Efekt możecie podziwiać na zdjęciach 🙂

image

image

Reklamy