Pierwsze moje “uszytki” to czapki dla córki – zmobilizowały mnie do tego ceny w sklepach, ale też strasznie infantylne wzory. Wszystkie czapki są z materiałów z recyklingu – przerobione albo z moich starych ciuchów albo z udanych polowań w lumpkach. Żeby nadać im jeszcze ciekawszego wyglądu doszyłam ozdoby – znalezione w domu guziki, wstążki i akryle. Ważna rzecz przy szyciu z elastycznych tkanin (np dresówka z elastanem) – trzeba odjąć ok 2 cm z obwodu głowy, aby nie zrobiła się czapka gapcia 😉

image

image

image

Reklamy