Uwielbiam bezy, a jednocześnie jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o ideał. Dla mnie musi być chrupiąca na zewnątrz, a w środku miękka (najlepiej opisuje to angielskie słowo gooey). Nieskromnie przyznaję, że lepszej niż moja własna jeszcze nie jadłam 😉 do... Continue Reading →


